Cytat

Jak mówi stare indiańskie przysłowie: jeśli nie wiesz co powiedzieć, to powiedz stare indiańskie przysłowie
Karol S.

Będę

2009-06-23

Zapraszam na moje zahconne punkty programu!

Już w najbliższy Piątek startuje Zahcon 2009. I to właśnie w piątkowe popołudnie (tuż po egzaminie z Mikrosocjologii ;)) zapraszam na dwa punkty programu, które na Zahconie organizuję. Oto one:

Turniej gry Hej! To moja ryba! (Prowadzenie: Mateusz „JAskier” Pitulski)
Czas trwania: ok. 1h
Na Biegunie pingwiny przeskakują z kry na krę w poszukiwaniu smacznych ryb. Muszą pilnować też swojego łowiska przed zapędami innych pingwinów. Zmyślny pingwin, który napełni swój brzuch największą ilością tłuściutkich śledzików wygra rozgrywkę, zdobywając tytuł Pingwina Zahconu 2009 ;).




Turniej gry Konkurencja (Prowadzenie: Mateusz „JAskier” Pitulski)
Czas trwania: 1-2 h
Czy jesteś w stanie poprowadzić swój sklep do zwycięstwa, czy to u ciebie będą kupować najbogatsi mieszkańcy miasta? A może zaleje cię fala brudasów wywołując epidemię. Zresztą oni nie są jeszcze najgorsi. Wyobraź sobie Grubasów blokujących przejścia między regałami, Złodziei czekających na sposobną okazję, czy Kretynów, o których szkoda nawet gadać. No ale nikt nie mówił, że prowadzenie sklepu to łatwy kawałek chleba.
Sprawdź się w turnieju pierwszej wydanej gry rodem z Torunia. To już drugi turniej Konkurencji na Zahconie, zapraszam – autor/prowadzący ;).

2009-06-20

Rap na dziś #1

Wzorem Łukasza Orbitowskiego, który swoją drogą już za tydzień będzie na Zahconie i zarazem należy do piątki moich ulubionych pisarzy, rozpoczynam cykl wpisów "Rap na dziś" ( Z taką niewielką różnicą, że u Orbitowskiego jest to metal zamiast RAPu ;)) . Czyli po prostu będę wstawiał kawałki, które z jakiegoś powodu - mniej lub bardziej subiektywnego - w danym momencie wpadły mi w ucho. Na dziś kawałek z nadchodzącego, debiutanckiego krążka Człowienia. Na moje fajnie buja... Tekst też dobry.

2009-06-11

Akcja niemiecka

video

Od jakiegoś czasu dzielnicowa (pisząc dzielnicowa w dalszym ciągu mam na myśli Jakubskie = for life ;)) skate ekipa planowała wypad na nagrywki na galerię. Nieomal przypłaciliśmy to życiem, gdyż ochroniarz (tudzież nie ochroniarz, cholera wie kim był). Wyszedł z budynku i zaczął okładać wszystkich po kolei. Pierw dostało się Gilowi, później wszystkim z osobna, desce Miłka, piciu Gumy itd. Ja szczęśliwie zastosowałem znaną technikę walki „Uciekajto” zostawiając kolegów na pastwę losu za co trochę mi wstyd, niemniej naprawdę nie wyglądało to różowo. Szczęśliwie w końcu wszyscy przeżyli i większych strat nie odnotowano. A mały-bo-mały Drop In galeryjny w moim wykonaniu, sklejony za pierwszym razem został uwieczniony i chwała za to. Macie go powyżej.

2009-05-26

Carrefour... i takie tam.

Wczoraj, drugi raz zawitałem do toruńskiego Carrefoura w przeciągu mniej-więcej półrocza. Druga wizyta i drugi raz zadowolenie. Poprzednio trafiłem na mega przecenę książek fantastycznych i obłowiłem się w parę tytułów Fabryki i Wydawnictwa Dolnośląskiego. Jakaś kniga Ziemiańskiego, jakiś cyberpunk zagranicznego autora/ autorki (?) i coś tam jeszcze. Było w czym wybierać, na tyle wręcz, że Carrefour wypadł nawet lepiej - niż mekka cierpiącego na brak funduszy fana fantastyki - Tania Książka. Wczoraj Carrefour zaskoczył mnie ponownie. Tym razem w koszu wrzucone były komiksy, z jednym z moich ulubionych (wespół z Kaczorem Donaldem ;)) bohaterów komiksowych – Jeżem Jerzym. Jak pewnie wiecie lubię tę postać niczym Bazyl głaszczący ją po nosie na Polconie 2007 :D . Za 7zł nabyłem album „Wróg Publiczny” (przy empikowej cenie 17zł), więc gites.
Abstrahując od Carrefoura to dzieje się dużo. Newsem ostatnich tygodni jest otworzenie się w Toruniu pierwszego sklepu w całości poświęconego fantastyce i grom. Bydgoskie „Wszystko gra” (znane m. in. z robienia na jednej z edycji TPzF Games Roomu) otworzyło u nas swoją filię*. Sklepik mieści się tuż nad pubem Jazzgot, więc w przerwie między papierosem a piwem, tudzież wykałaczką i sokiem polecam tam wpaść, zwłaszcza że przygotowane są sporych rozmiarów stoły do grania.
A co u mnie? Jakoś tak nieciekawie, ale nie będę się żalił specjalnie. Przepraszam wszystkich, których w jakiś sposób ostatnio uraziłem. Zbyt dużo jest tych osób by wszystkie wymieniać z osobna. Sporo czasu spędzam na starych śmieciach (Lidl) jeżdżąc z chłopakami na deskorolkach tudzież „drewniakach” jak nazywają je menele, tradycyjnie w mojej głowie RAP, ostatnio np. to:

*Serdecznie dziękuję za info niezawodnej Rawenie :*

2009-05-18

Trójca RPG- moja recenzja na Tawernie RPG

Dobrze pamiętam, jak mój kolega Yazeed – ilustrator i jeden z organizatorów Toruńskich Dni Fantastyki – jakiś rok temu podszedł do mnie z przełomową wieścią.
Wiesz, JAskier – powiedział – zostałem jednym z ilustratorów nowego, autorskiego polskiego RPG-a, który w dodatku będzie wydany na papierze.
Na tę informację zaczęły mi krążyć w głowie liczne urban legends, do których spokojnie można zaliczyć ukazywanie się kolejnych gier fabularnych w Polsce. Wolsung ma wyjść od baaardzo dawna (na szczęście wiele wskazuje na to, że w tym roku nareszcie się ukaże), a o ile mnie pamięć nie myli na premierze Exalted nawet sam wydawca się nie pojawił. Zresztą długo można by tak wymieniać.
No, ale wróćmy do przełomowej wieści. Dobrze, że nie powiedziałem wówczas w rozmowie z Yazeedem czegoś w stylu: Tu mi kaktus wyrośnie jak sfinalizujecie Trójcę RPG (bo właśnie o tej grze jest mowa w niniejszej recenzji). Bo wiecie… Głupio by było chodzić dziś z kaktusem. Trójca jest na papierze, a ja mam ją przed sobą.



Cała recenzja dostępna tutaj.

2009-04-30

Podrzucone/wyszperane w sieci #1


Dziś obrazkowy wpis dla wszystkich fanów Waszki G ;). Dziękuję Kuroi Namida za info ;)
Dla tych co nie wiedzą o co chodzi (są tu jeszcze tacy?):

2009-04-26

Jehowi nadlatują

Wczoraj duużo się działo. W domu byłem przez jakieś 30 minut na przestrzeni całego dnia. Z samego rana szybkie szamanko i wyjazd na skatepark. Jeździło się bardzo przyjemnie, ale to właśnie temu co było po skateparku chciałem poświęcić tę notkę. Jak zwykle na przystanek przy Garbatym Mostku odprowadził mnie Gil. Siedzimy sobie z Gilem na przystanku, i palimy faje lansując się na zepsutą młodzież ;). Ptaszki ćwierkają, słoneczko świeci – żyć nie umierać. Idylle przerywa babka. Mroczna, stara babka. I zaczyna się jazda, a my patrzymy po sobie i czujemy się jak wyjęci żywcem z kart książki fantastycznej.
Babka nawija:
- Czy zastanawialiście się panowie jaki rząd byłby dla nas odpowiedni? - mówi.
Ja już w głowie mam wizję bojówek PO czy innego PiSu chcących nam zepsuć sobotni dzionek, ale czytajcie dalej to wszystko się rozjaśni.
- Wszyscy w rządzie biorą pieniądze na lewo i chyba nie da się tego zmienić – opowiada Gil.
- Proszę, czy mógłby pan przeczytać ten fragment Pisma Świętego – kontynuuje babka, i wręcza Gilowi Biblię wskazując odpowiedni fragment.
Ja czuję się zupełnie jakbym był w Matriksie, czy jakimś filmie przygodowym, szczękę nieomal zbieram z ziemi.
Niemniej Gil z wrodzoną smykałką do ministrantowania czyta stosunkowo głośno Pismo Święte niczym lektor na mszy. Przy czym przystanek MZK to nie kościół, przypadkowa stara babka to nie ksiądz, a ludzie kręcący się wokół to nie audytorium. Gil kończy, ja czuję się jakby nadchodził Armagedon i coś w tym jest bo babka mówi:
- Wobec tego, jak panowie sądzicie? Jak należy przygotować się na nadchodzący Armagedon?
Dopiero w tym momencie zaczyna mi mrugać żaróweczka – Armagedon, babka z Biblią, wszystko pasuje. Jehowi nadlatują.
Gil odpowiada na pytanie babki coś o tym że należy się modlić i w ogóle bla, bla, bla. Babka zaczyna rozdawać jakieś heretyckie gazetki, a ja jako grzeczny i wbrew pozorom ułożony chłopak dziękuję serdecznie, bo nie jestem zainteresowany. Nawet jeśli babka ma choć krztynę racji (w co po zapoznaniu się z założeniami Świadków Jehowy baaaardzo wątpię), to nie chciałbym należeć do religii (sekty?) działającej jak Tele Zakupy Mango.

Świadkowie Jehowy (pełna nazwa: Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy, oficjalna nazwa prawna w Polsce: Strażnica – Towarzystwo Biblijne i Traktatowe – Zarejestrowany Związek Wyznania Świadków Jehowy) – związek wyznaniowy głoszący, że jedynym Bogiem jest Jehowa i oczekujący na zbliżający się Armagedon. Świadkowie Jehowy są zaliczani do tzw. nurtu badackiego (zob. Badacze Pisma Świętego), należącego do wyznań millenarystycznych. Ruch został zapoczątkowany przez Charlesa T. Russella w 1872 r. w Pensylwanii (USA). Obecnie liczy około 7,1 miliona członków, a najwyższa ich zeszłoroczna liczba wynosiła 7 124 443 aktywnych głosicieli na całym świecie. (2008).
Świadkowie Jehowy są znani z działalności ewangelizacyjnej i swoich publikacji (najbardziej znane: "Strażnica" oraz "Przebudźcie się!").





Za http://www.wikipedia.org/