Mój tekst w drugim numerze "Lśnienia"
środa, 16 grudnia 2009
środa, grudnia 16, 2009
Etykiety:
Lśnienie
0

Witajcie, zanim przejdę do właściwej części tego tekstu czyli recenzji gry Ghost Stories, parę słów wytłumaczenia, a może wprowadzenia. Zacząć należałoby od tego, że nie każdy czytelnik Lśnienia, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że niewielki ułamek jego czytelników - zdaje sobie sprawę o istnieniu nowoczesnych gier planszowych, zrywających ze schematami popularnego Monopolu, Chińczyka czy Grzybobrania, gier ambitnych i nietuzinkowych, jednak przystępnych dla każdego z nas. Co więcej, nie dość, że takie gry powstają (i to w niemałych ilościach), to w dodatku wiele z nich może stać się nam szczególnie bliskich, za sprawą tematyki grozy czy horroru, które tak lubimy. Tak więc, jeśli przyjdzie nam ochota na relaks w bliskich nam klimatach, a będziemy chcieli go połączyć ze spotkaniem towarzyskim nie powinniśmy się wahać. Od teraz owe spotkania będą spływać krwią, strasznymi historiami i mrokiem, a to wszystko w miłej atmosferze, wśród znajomych, zagryzane paluszkami (słonymi…) i popijane colą/piwem/krwią… znaczy sokiem pomidorowym.
Ciąg dalszy w Lśnieniu #2, polecam kupić i poczytać.
0 Response to "Mój tekst w drugim numerze "Lśnienia""
Prześlij komentarz