
Wylądowaliśmy na nowej planecie „Okres 2 tyg. Przed maturą”. Wbrew wcześniejszym zapewnieniom nie jest łatwo. Obcy przedzierają się do naszego mózgu. Kilku z nas poległo. U swoich kamratów zaobserwowałem drobne halucynacje, jednak ciężko je porównać do moich. Dziś podczas patrolu o mało się nie przewróciłem. Przez bariery mojego mózgu przedzierają się setki słów, tak obcych na co dzień „Socjaldemokracja, prawo pozytywne, Mahatma Ghandi, normy prawne, Czerwone brygady, Bierny opór, społeczeństwo obywatelskie aaa, to mnie rani nie zniosę.” Po tej misji biorę urlop, długi urlop. Pomimo podobnej atmosfery do ziemskiej zaobserwowałem podwyższone pocenie się i sporadyczny ból głowy. Nie jest łatwo, oj nie jest. Obcy, których udało nam się ujrzeć przypominają ludzi. Są bardzo weseli, ganiają po dworze, beztrosko grają w piłkę itp. Nas to nie dotyczy. Jeszcze 2 tyg i zacznie się piekło.